
Włochy rozważają zniesienie prohibicji marihuany
Ludzie kochają Włochy za pizzę i makaron. A teraz, kto by pomyślał, że w przyszłości mogłoby być… Pizza, makaron i… Trawka! Właściwie, dla fanów Mary Jane takich jak Ty i ja powinno być Trawka, pizza i makaron — oczywiście.
Propozycja legalizacji marihuany
Po raz pierwszy w historii włoski Parlament niedawno zebrał się, żeby omówić propozycję legalizacji marihuany. Proponowana ustawa była podobna do tej, którą przegłosowali wyborcy w Kolorado w 2012 roku. Obywatele Włoch mogliby uprawiać do 5 roślin na własny użytek, mogliby mieć do 15 gramów konopi w domu i do 5 gramów trawki przy sobie na ulicy. Kluby konopne byłyby też legalne, więc do 50 osób mogłoby się spotkać i palić. To też oznacza, że transfer marihuany do tych „klubów" byłby legalny, o ile nie byłby nastawiony na zysk.
Podatek w wysokości 5%
Marihuana byłaby opodatkowana stawką 5%. Ta ustawa nie oznacza, że ludzie mogliby sprzedawać, kupować czy palić trawkę na ulicy. Jednak oznacza to, że włoski rząd mógłby zacząć wydawać licencje pozwalające na sprzedaż i uprawę podobnie jak w przypadku tytoniu. Podatek pomógłby sfinansować wysiłki Włoch w ograniczeniu nielegalnego handlu narkotykami.
Krajowa Dyrekcja Antymafia
Ten przełom we Włoszech nastąpił w tym roku, kiedy Krajowa Dyrekcja Antymafia (DNA), departament odpowiedzialny za walkę ze zorganizowaną przestępczością, wskazała, że reformy są potrzebne, aby zdekryminalizować przestępstwa związane z konopią. W rocznym raporcie DNA stwierdziła, że siły bezpieczeństwa nie mogą już dłużej pozwolić sobie na odwracanie zasobów do walki z trawką, biorąc pod uwagę, że jej konsumpcja rośnie mimo najlepszych wysiłków sił bezpieczeństwa.
Wpływ na inne kraje na całym świecie
Chociaż Włochy nigdy nie były uważane za filar reformy narkotykowej, nowa propozycja mogłaby wpłynąć na inne kraje na całym świecie, które rozważają podobne polityki. Ta nowa ustawa została zorganizowana przez senatora Benedetto Della Vedovę, który zebrał senatorów i reprezentantów z różnych partii, aby napisać projekt, który został podpisany w zeszłym roku we wrześniu przez 294 reprezentantów.
Della Vedova
Senator Della Vedova powiedział w oświadczeniu: „Polityka prohibicjonistyczna nie powiodła się w swoim niemożliwym celu wyeliminowania używania narkotyków i nie zmniejszyła nielegalnego rynku konopi". Kontynuuje: „Zamiast tego zorganizowana przestępczość kontrolowała cały łańcuch: produkcję, przetwarzanie i sprzedaż. Legalizując konopie, państwo odcięłoby znaczne dochody zorganizowanej przestępczości i przesunęłoby nielegalne zyski do budżetu państwa".
IPSOS Public Affairs
Obywatele Włoch zgadzają się z legalizacją zgodnie z niedawnym badaniem przeprowadzonym przez IPSOS Public Affairs. Badanie wykazało, że 83% Włochów uważa, że obecne prawa prohibicjonistyczne są nieskuteczne, a 60% uważa, że włoski Parlament powinien rozważyć alternatywne polityki. Ponadto ponad 70% Włochów uważa, że kraj powinien wdrożyć model regulacji podobny do tego w Kolorado.
Enrico Costa z nowej partii Centroprawicowej
Niestety, pomysł legalizacji trawy, żeby walczyć z przestępczością zorganizowaną, nie wszystkim się podoba. Enrico Costa z Nowego Centrum-Prawicy nie rozumie, co ten projekt ustawy ma osiągnąć. Mówi: „Legalizować uzależnienie od narkotyków, żeby odzyskać pieniądze, które kraj wydaje na ich zwalczanie? Włochy mają ważniejsze problemy." Osobiście myślę, że Enrico nie wie, jaka jest różnica między paleniem konopi a uzależnieniem od narkotyków.
Politycy centrum-prawicy z katolickimi poglądami
Drugą grupę przeciwną ustawie stanowi sojusz polityków centrum-prawicy o poglądach katolickich. Lider grupy, Maurizio Lupi powiedział, że złożyli „1300 poprawek, żeby powiedzieć nie temu absurdalnemu projektowi". Dodaje: „Całkowicie sprzeciwiamy się tej ustawie, idei wysyłania wiadomości, że można sobie spokojnie zapalić jointa bez żadnych problemów". Lupi sprzeciwia się ustawie zarówno ze względów zdrowotnych, jak i bezpieczeństwa publicznego.
Legalna regulacja rynku marihuany
Jednak zwolennicy nowego projektu ustawy mówią, że krytyka jest bezpodstawna. W projekcie czytamy, że „doświadczenie krajów, które zaczęły legalnie regulować rynek marihuany, pokazuje, że liczba konsumentów nie wzrosła i nie było żadnych negatywnych skutków społecznych czy zdrowotnych". To, co natomiast rośnie, to przychody podatkowe. To ma sens, biorąc pod uwagę, że rocznie we Włoszech konsumuje się około 3 milionów kilogramów (6,6 miliona funtów) konopi, jak donosi Nativa, włoskie stowarzyszenie.
2 lata na zatwierdzenie tekstu
Jakby Ci było mało powodów, żeby odwiedzić Włochy; możliwe, że będziesz mógł się najarać i zaspokoić głód włoskim jedzeniem z nieba. Ale nie rezerwuj jeszcze biletu. Dyskusja parlamentarna nad projektem prawdopodobnie nie rozpocznie się przed latem i może potrwać do 2 lat, zanim tekst zostanie zatwierdzony.



